Retencja zaczyna się przy produkcie, nie przy wysyłce maila

· Jędrzej Przeździęk

Większość firm myśli o retencji jako o czymś, co robi się po sprzedaży: maile, punkty, kampanie reaktywacyjne. Tymczasem najmocniejsze decyzje retencyjne zapadają znacznie wcześniej, przy projektowaniu produktu i modelu jego sprzedaży. Zanim klient cokolwiek kupi.

To jest sedno pierwszego poziomu piramidy. Produkt jest fundamentem retencji, ale produkt to nie tylko sam towar. To także sposób, w jaki go sprzedajesz. Można mieć dobry, powtarzalny produkt i zepsuć retencję złym modelem zakupu. Można też dobrym modelem wzmocnić ją wielokrotnie.

Pokazał mi to Oskar Lipiński z marki DAAG w mojej rozmowie na kanale Buduj Ecommerce.

Dwa typy e-commerce

Oskar zaczyna od prostego, ale bezlitosnego podziału. Sklepy dzielą się na dwie grupy: te, które z racji produktu mogą mieć retencję, i te, którym jej zbudować się nie da. Suplementy, kosmetyki, produkty, które się zużywają, należą do pierwszej grupy. Zlewy, meble, lampy, czyli zakupy raz na wiele lat, do drugiej.

To nie jest narzekanie, tylko diagnoza, którą trzeba postawić uczciwie na starcie. Jeśli prowadzisz biznes typu jeden zakup na lata, z retencją na poziomie kilku procent, Oskar radzi coś niepopularnego: przeanalizuj na zimno, jak długo pociągniesz przy rosnących kosztach reklamy. Bo rentowności nie zbudujesz na kolejnych zakupach, których nie będzie. Tam gra toczy się o wartość pierwszego koszyka, nie o powroty.

Dlatego decyzja retencyjna numer jeden zapada, zanim cokolwiek sprzedasz. Oskar mówi wprost, jak powinno wyglądać myślenie na starcie albo przy budowaniu nowej kategorii: zastanów się, jak często ktoś może w ogóle używać tego produktu, ile jesteś w stanie mu sprzedać i jakie są benchmarki w kategorii. To trzy pytania, które przesądzają o tym, czy retencja będzie w ogóle możliwa.

Retencja zaczyna się w modelu sprzedaży

Najciekawszy przykład z całej rozmowy pokazuje, że sam dobry produkt to dopiero połowa. Druga połowa to model, w jaki go sprzedajesz.

Oskar opowiada o marce suplementów IM8 Health, której frontem jest David Beckham. Według tego, co przytacza, to najszybciej rosnący brand tego typu, od zera do stu milionów dolarów w osiem miesięcy. Co zrobili genialnego? Wiedząc, że mają produkt retencyjny, czyli taki, który bierze się codziennie, nie zostawili decyzji o powrocie przypadkowi. Na karcie produktu dali kilka opcji zakupu, a najmocniej wypchnęli tę jedną: zapłać za trzy miesiące z góry, dostań trzydzieści procent taniej. Do tego wytłumaczenie, że miesiąc brania i tak niewiele da, więc warto wziąć od razu kwartał.

To jest mistrzowskie zagranie na dwóch poziomach naraz. Po pierwsze, cashflow: bierzesz od klienta pieniądze za trzy miesiące do przodu, zamiast czekać na trzy osobne zakupy. Po drugie, retencja: klient, który zapłacił za kwartał i bierze suplement codziennie, wyrabia sobie nawyk. A z nawyku już się nie wychodzi tak łatwo. Po trzech miesiącach powrót nie wymaga przekonywania, bo stał się rutyną.

Zwróć uwagę, czego tu nie ma. Nie ma gonienia klienta mailami, kontentem i reklamami po zakupie. Model sprzedaży sam zrobi robotę, którą większość firm próbuje wykonać dopiero później, drogo i z gorszym skutkiem. Retencja została wbudowana w sposób, w jaki produkt jest oferowany.

Najpierw produkt, dopiero potem reszta

Z tego płynie wniosek, który spina cały pierwszy poziom. Oskar formułuje go tak samo, jak cała ta piramida: retencja zaczyna się od produktu i od modelu finansowego jego zakupu. Dopiero potem ma sens doświadczenie, społeczność, maile.

I mówi to wprost: jeśli masz źle ułożony produkt i model jego sprzedaży, to doświadczenie i tak ci nic nie da. Możesz mieć najlepszą obsługę, najpiękniejsze opakowanie i najsprytniejsze maile, ale jeśli pod spodem jest towar, po który nie ma powodu wracać, albo model, który nie projektuje powrotu, cała reszta jest budowaniem na piasku.

To jest dokładnie ten błąd, który popełnia większość firm. Zaczynają od końca, od wysyłania maili do bazy, która marki nawet nie pamięta. A prawdziwa praca jest na samym dole: w doborze produktu i w zaprojektowaniu sposobu, w jaki klient go kupuje.


Retencja nie zaczyna się przy wysyłce maila, tylko przy projektowaniu produktu i modelu jego sprzedaży. Dobry model zakupu robi to, czego nie nadrobi żadna kampania.

Przykłady pochodzą z mojej rozmowy z Oskarem Lipińskim (DAAG) w podcaście Buduj Ecommerce i są moją interpretacją jego słów. Dane o marce IM8 Health pochodzą z tej rozmowy.

Poziom 1

Produkt

Produkt to fundament całej piramidy. Żadne punkty, aplikacja ani newsletter nie sprawią, że klient wróci po produkt, który nie dał mu powodu do powrotu. Najpierw wybierasz produkt z wbudowaną powtarzalnością, dopiero potem budujesz wyżej.

Retencja zaczyna się od produktu, nie od punktów.

Sprawdź, po który produkt klient wraca sam, i to jego wspieraj budżetem w pierwszej kolejności.

Dowiedz się więcej
NAJNOWSZE

Zobacz wpisy z tego poziomu

Poziom 1 - Produkt

Marża na papierze kłamie. Sprzedawałem karmę, którą każdy miał taniej

Kamil z Hau Now zaczął od karmy, bo dobra marża na papierze, i poległ, bo Media Expert miał ją taniej. Dopiero własny produkt w subskrypcji dał klienta na lata. Historia błędu, pivotu i sukcesu.

today
perm_identity Jędrzej Przeździęk
Poziom 1 - Produkt

Produkt, na którym się znasz, sprzedaje się sam i regularnie

Próg wejścia do e-commerce spadł, więc każdy sprzedaje to samo i zostaje wojna ceną. Pokazuję, jak wybrać produkt, po który klient wraca sam, i czym go mierzyć. Na przykładach Acus Med i Kongresu Kawy.

today
perm_identity Jędrzej Przeździęk
Polecane
Poziom 1 - Produkt

Trzy paczki płatków, czyli który produkt naprawdę buduje retencję

Na półce stoją trzy paczki płatków. Jedna wygrywa w ROAS, druga w marży, a retencję buduje trzecia, ta, po którą klient wraca sam. Przypowieść o tym, czemu budżet często trafia nie tam, gdzie trzeba.

today
perm_identity Jędrzej Przeździęk
O Autorze
Jędrzej Przeździęk

Pomagam e-commerce zarabiać więcej z każdego klienta.

Od ponad 10 lat układam sklepy tak, by klient wracał, dziś jako CMO w OpenGift.pl, wcześniej w Primagran i Paxit. Twórca frameworku Fundamenty Retencji i host podcastu Buduj Ecommerce.

Zdjęcie autora Jędrzej Przeździęk
Ładowanie...
Powrót do góry